Jeśli zabieracie się za uprawę warzyw – to zrozumienie i stosowanie płodozmianu jest sprawą bardzo ważną z wielu powodów. Pisałam już o tym wcześniej i dużo mówimy o tym w 34 odcinku naszego podcastu, ale tutaj mam dla Was jeszcze dodatkowy opis co i jak – ilustrowany zdjęciami, które zrobiłam tydzień temu podczas jednego z niewielu słonecznych dni tej angielskiej jesieni – w ogrodzie Królewskiego Towarzystwa Ogrodniczego w Harlow Carr, hrabstwo Yorkshire.

34 odc. podcastu ‚Jak stosować płodozmian’ KLIK

Przy okazji będę opisywać i komentować zdjęcia tego warzywnika pokazowego – poza płodozmianem też jest kilka ciekawych tematów.  Jak widać do budowy rabat wzniesionych użyto tu desek zrobionych z odzyskanego plastiku – na pewno wytrzymają wiele, wiele lat.

Centralnie widać różne odmiany buraka liściowego.

Układ rabat jest chyba bardziej artystyczny niż praktyczny 🙂 osobiście jestem ostrożna z przyjmowaniem wszystkiego co proponuje Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze w UK, ponieważ znani są oni raczej z tego, że lubią nadto teoretyzować tematy ogrodnicze – ale popatrzeć zawsze można. Na pewno wygodne są wymiary ścieżek, a fakt że rabaty są wzniesione na 2 deski oznacza, że będzie można w nich uprawiać cudne warzywa! Szczególnie okazałe będą marchewki i pasternaki 🙂  Pamiętajmy, że jeśli wypełnimy je dobrze przekompostowaną materią organiczną (kompost, obornik) – to będzie to naprawdę fantastyczne podłoże pod uprawy. Nie trzeba wcale używać gleby.

Od lewej widać natkę, pory, burak liściowy i koper włoski.

Wracając do tematu płodozmianu – nie jest to wcale trudne, ani pracochłonne – cały sekret płodozmianu polega na tym, żeby wiedzieć na czym polega. A polega on na tym, że każdego kolejnego roku kolejne grupy roślin zmieniają miejsce. Jednego roku na danym zagonie rosną  np. warzywa kapustne, a w następnym w tym miejscu sadzimy już warzywa korzeniowe – kapustne zaś wędrują na zagony po strączkowatych. Płodozmian to taka coroczna wędrówka roślin z jednej rabaty na drugą, ale oczywiście jest w tym pewien system i mądrość.

Czemu?

… bo dzięki regularnej zmianie warzyw, w glebie na danym zagonie nie mają szans zadomowić się żadne choroby ani szkodniki, ponieważ każdego roku sadzone są w niej rośliny pochodzące z zupełnie innej grupy. Jeśli nawet pojawi się na zagonie jakaś specyficzna dla np. fasoli choroba w tym roku, to w przyszłym nie będzie ona już zagrożeniem dla kapusty lub brukselki i sobie spokojne wyginie.

… bo dzięki zastosowaniu płodozmianu możemy zapewnić składniki pokarmowe poszczególnym grupom warzyw w całkiem naturalny sposób. Na przykład sadząc na zagonie po warzywach strączkowych, które jak wiemy wiążą wolny azot z powietrza w brodawkach korzeniowych i akumulują go w glebie, kochające ten pierwiastek rośliny kapustne, zapewniamy im prawdziwą ucztę bez zastosowania żadnych dodatkowych nawozów 😉

… ale jeśli uprawiacie rośliny bez chemii w zdrowej, żywej glebie, to i tak możliwość rozwoju chorób oraz ataków szkodników się bardzo bardzo zmniejsza 🙂

Późne odmiany kapust. W donicach rosną karłowate drzewka owocowe.

 

Do wygodnego zastosowania płodozmianu dla wszystkich grup warzyw najlepsze będą 3 lub 4 kwatery czy zagony warzywne ( lub 6 czy 8, 9 czy 12 itd ). Świetnie sprawdzają się rabaty wzniesione, ale każda tradycyjna działka się do tego jak najbardziej nadaje. A więc teraz grupy roślin …

Kapustne:

  • do tej grupy należą kapusty głowiasta i włoska, kalafior, brokuły, brukselka, jarmuż, rzepa, brukiew i kalarepka. Także rzodkiewka, rukola, musztardowce i oczywiście kapusta pekińska oraz rzeżucha.
  • ta grupa roślin dobrze znosi chłody – jarmuż i brukselka spokojnie plonują w warzywniku do wiosny.
  • kapustne można wysiewać wprost do gruntu, do gruntu na rozsadniku aby potem przesadzać na miejsca stałe lub robić rozsady wewnątrz i potem pikować, i na końcu wysadzać do gruntu.
  • niektóre z nich potrzebują długiego sezonu wzrostu (np. brukselka czy brokuły), a inne takie jak rukola, musztardowce czy rzodkiewka mogą być poplonami ponieważ dojrzewają bardzo szybko.
  • lubią dużo jeść 🙂 a więc sadzimy je zawsze na zagonach po roślinach strączkowych.
  • po nich w płodozmianie sadzimy warzywna korzeniowe i ziemniaki.


Od prawej brukselka i brokuł szparagowy.

Od prawej jarmuż Nero di Toscana i Redbor.

 

Strączkowe:

  • rośliny strączkowe (czy motylkowe) to ogólnie rośliny z rodziny bobowatych czyli w ogrodzie to najczęściej fasole, bób i groszki.
  • bobowate mają głębokie korzenie, które wyłapują i magazynują w przylegających do nich brodawkach wolny azot z powietrza. Po zebraniu plonów rośliny te warto przyciąć nad samą ziemią i korzenie zostawić w glebie bez wyrywania do naturalnego rozłożenia się.
  • bobowate lubią organiczna glebę, a więc warto ich zagony ściółkować kompostem lub dobrze przekompostowanym obornikiem poprzedniej jesieni.
  • potrafią się w dużym stopniu same wykarmić ze względu na zdolność wiązania z atmosfery wolnego azotu, więc sadzimy je na zagonach po roślinach korzeniowych.
  • po tej grupie roślin na zagonach według płodozmianu sadzi się rośliny z grupy kapustnych.




Korzeniowe:



  • jeśli chodzi o płodozmian, to do tej grupy możemy zaliczyć warzywa cebulowe (np. cebula, czosnek, szczypiorek, por),  selerowate (np. marchew, pasternak, pietruszka korzeń)  oraz ziemniaki.
  • wszystkie te rośliny uwielbiają dobrze przepuszczalną, głęboką glebę.  Warto ich zagony ściółkować kompostem lub bardzo dobrze przekompostowanym obornikiem poprzedniej jesieni, ale nie używajmy materii słabo przekompostowanej.
  • nie są zbytnio żarłoczne (ważniejsza jest dla nich zawartość materii organicznej w glebie) , a więc korzeniowe sadzimy na zagonach po roślinach kapustnych.
  • po tej grupie roślin na zagonach według płodozmianu sadzi się rośliny strączkowe.





Inne:

  • wszelkie cykorie, sałaty, szpinak, koperek czy na przykład bazylia kwalifikują się do grupy ‚inne’ i można je z powodzeniem uprawiać na różnych zagonach – warto jednak nie sadzić ich w tym samym miejscu rok po roku.
  • dynie, ogórki gruntowe i cukinie wymagają gleby bogatej w materię organiczną oraz o dobrych warunkach wodno-powietrznych – do dołka przed posadzeniem sadzonek warto dodać pół taczki przekompostowanego obornika.
  • dynie i ogórki warto uprawiać na osobnych zagonach ponieważ mocno rozrastają się i mogą zakłócić wzrost innych roślin.
  • kukurydzę cukrową uprawiamy w tzw. blokach na zagonach z dyniami.




Różne odmiany cykorii.

Dodatkowo zastosowanie płodozmianu na pewno pomoże nam z zaplanowaniem warzywnika rok po roku – sami wiecie jak to jest – różnych warzyw jest tak dużo, do tego są odmiany, nowości, pokusy … czasami jak zbierzemy na stole wszystkie nasiona tego, co chcielibyśmy w danym sezonie uprawiać, to łapiemy się za głowę hehe ja też tak mam! Dla tego opisując sobie płodozmian w warzywniku z rozplanowaniem na poszczególne zagony czy rabaty na kolejne 3 lub 4 lata – pomoże nam to całe towarzystwo upchać. Do tego oczywiście musimy się orientować kiedy poszczególne grupy nasion siać – ale o tym już innym razem. Płodozmian ważniejszy.


Przy okazji zobaczcie jak fajnie można uprawiać maliny – nie dość, że są ładnie ogarnięte w rabacie wzniesionej, to jeszcze grzecznie przywiązane do drucików rozciągniętych pomiędzy porządnie zainstalowanymi palikami. U nas w Zgorzałem tez tak uprawiamy maliny i wszystkim ten sposób gorąco polecam.

Na tych zdjęciach widać skomplikowany układ rabat – może być ciężko manewrować taczką – ale może z jakiegoś powodu tak zrobili?  W donicach zanurzonych w glebie uprawiają topinambur, który jak wiadomo lubi się rozrastać. Z lewej widać rządek ładnych karczochów hiszpańskich.

Mają w Harlow Carr też cudne szklarnie. Akurat tematyce szklarniowej poświęciliśmy odcinek 33 naszego podcastu – a więc jeśli jeszcze nie słuchaliście, to posłuchajcie – nic dodać, nic ująć 🙂 KLIK

Jesienią w szklani czy tunelu foliowym jest wymarzone miejsce na suszenie dyń oraz dojrzewanie papryczek. Pięknie ze sobą wyglądają, a jeszcze lepiej smakują 🙂 poleżą zapewne w tej szklarni jeszcze kilka tygodni i wyschną w ostatnich promieniach jesieni, potem powędrują do spiżarni.


Inspekty przy szklarni to naprawdę wielkie udogodnienie – w nich między innymi hartujemy rośliny przed wysadzeniem do ogrodu wiosną. Nasz inspekt jest z odzyskanej cegły, ale można go równie dobrze zbudować z drewna:

Fajny jest tez pomysł wybudowania pół-szklarni, a pół-szopki. Szczególnie, jeśli nie mamy zbyt dużo miejsca w ogrodzie. Pamiętajmy tylko, żeby część szklarniową usytuować od strony południowo-zachodniej 🙂




Tutaj tez ogrodnicy z Harlow Carr wystawili papryczki i dynie – cudnie!




I tak na koniec jeszcze pamiętajcie o sadzeniu w warzywniku również roślin kwitnących, które będą zwabiać owady zapylające i odstraszać lub zmylać swoim zapachem mszyce czy inne szkodniki. Poza kwiatami jednorocznymi może to być kwitnący żywopłot np. z głogu jednoszykowego czy jabłonki rajskiej, a także drzewka lub krzewy owocowe.

Sprawcie aby warzywnik był nie tylko praktyczny, ale i śliczny – aby zagony były przeplatane kolorowymi nagietkami, aksamitkami, nasturcjami, cyniami czy nawet daliami. Niektórym warzywom pozwalajcie zakwitnąć – u nas na przykład szaleją kwiaty pasternaku i roślin cebulowych np. pora czy cebuli siedmiolatki.

Im większa ilość roślin w warzywniku – tym lepiej wszystko będzie rosło w swoim naturalnym, zbalansowanym środowisku. I oczywiście nigdy, przenigdy nie sięgajcie po chemiczne środki ochrony roślin ani nawozy sztuczne 🙂